PL EN

Detektyw Pozytywka

Detektyw Pozytywka

Detektyw Pozytywka

posłuchaj

Czyta Paweł Szczepanik

przeczytaj
Fragment udostępniony dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
 Agencja detektywistyczna „Różowe Okulary” jest maleńka, mieści się w niej jedynie stojący na parapecie kaktus (innej broni detektyw Pozytywka nie posiada), ministolik z wymalowaną na wierzchu szachownicą, dwa składane krzesełka wędkarskie, elektryczny czajnik, który chyba się zepsuł, bo już od dwóch tygodni detektywowi Pozytywce nie udało się zagotować w nim wody, no i sam detektyw Pozytywka — właściciel i pracownik agencji „Różowe Okulary” w jednej osobie.
Żaden interesant już tu nie jest w stanie się wepchać — no, chyba że w środku nie ma akurat detektywa Pozytywki (pytanie tylko, po cóż by wtedy ktoś miał przychodzić?!). Nie jest to jednak żaden problem, przynajmniej zdaniem detektywa Pozytywki, bowiem i tak prawie nigdy nikt się do niego nie zgłasza — zwykle to on sam trafia na zagadki, które ciekawią go na tyle, że koniecznie chce je rozwikłać.
Chociaż... czasami ktoś jednak puka do pomalowanych na różowo drzwi agencji; są to najczęściej dzieci — jedyne istoty, które traktują detektywa Pozytywkę poważnie. Tak było i tym razem.
— Dzień dobry... — wyjąkała maleńka zapłakana dziewczynka. — Jestem...
— Jesteś Zuzia — wpadł jej w słowo detektyw Pozytywka.
— Mieszkasz dwa piętra niżej...
(Agencja „Różowe Okulary” mieści się na poddaszu starej kamienicy, gdzie wszyscy wszystkich dobrze znają).
— Tak... — bąknęła Zuzia. — I zginęły mi moje skarpetki w delfiny...
Dopiero teraz detektyw Pozytywka zauważył, że Zuzia stoi w klapkach nałożonych na gołe stopy.
— Jak to? — zdziwił się. — Miałaś je na nogach, kiedy zginęły?
Detektyw Pozytywka zrozumiał, że jeżeli za chwilę czegoś nie zrobi, Zuzia zaleje łzami całą kamienicę. Wciągnął więc brzuch i zaprosił Zuzię do środka — dzieci jakoś tu się jeszcze mieściły.
— To były skarpetki od babci Dany... — Zuzia z trudem panowała nad płaczem. — W delfiny... Moje ulubione... Wczoraj w nich chodziłam, i przedwczoraj w nich chodziłam, i przedprzedwczoraj w nich chodziłam... I dzisiaj też chcia¬łam, ale... zginęły! — Tym razem Zuzia ryknęła płaczem.
Detektyw Pozytywka patrzył na nią stropiony. To musiały być naprawdę ładne skarpetki, skoro Zuzia i wczoraj w nich chodziła, i przedwczoraj w nich chodziła, i przedprzedwczoraj w nich chodziła, i dzisiaj też chciała.
— Wiem! — Detektyw Pozytywka podskoczył nagle do
góry. — Idziemy!
Jak się okazało, nie musieli daleko iść. Na tym samym poddaszu, tuż obok agencji „Różowe Okulary”, był mały korytarzyk, a w korytarzyku drzwi do dwóch pomieszczeń: jedne drzwi kusiły napisem „Toaleta”, drugie zaś „Suszarnia” — i do suszarni właśnie skierował swe kroki detektyw
Pozytywka. Tu, pomiędzy płachtami białych prześcieradeł, wśród nogawek, rękawów i szalików, wisiały...
— Moje skarpetki w delfiny! — krzyknęła Zuzia.
— A widzisz... — uśmiechnął się detektyw Pozytywka.
— To chyba sprawka twojej mamy...
I wiecie co?
Miał rację.
Ciekawe, czy zgadniesz, w jaki sposób detektyw Pozytywka domyślił
się, gdzie należy szukać skarpetek w delfiny?
 
Fragment udostępniony dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
zwiń

Detektyw Pozytywka

Przygody Detektywa Pozytywki gwarantują nie tylko ciekawą lekturę historii detektywistycznych w wygodnym fotelu, ale także pozwalają na samodzielne rozwiązywanie zagadek kryminalnych. Podążając za działaniami głównego bohatera można samemu rozwiązać tajemnicę roztrzaskanego wazonu z wodą i dociec, co tym razem planuje przebiegły Martwiak. Rozwiązania wszystkich zagadek znajdują się na końcu książki, co  pozwala zmierzyć się z nimi na własna rękę. Autorem przygód Detektywa Pozytywki jest pisarz literatury dziecięcej i laureat wielu nagród literackich - Grzegorz Kasdepke, który przez wiele lat zajmował też stanowisko redaktora naczelnego „Świerszczyka”. 

Grzegorz Kasdepke (1972)
Autor kultowej serii książek dla dzieci o Detektywie Pozytywce oraz wieloletni redaktor naczelny "Świerszczyka". W czasie ponad dwudziestu lat swojej kariery napisał kilkadziesiąt książek dla dzieci - w tym m. in. "Miasteczko misiów", "Niesforny alfabet" czy "Co to znaczy". Jego przygoda czytelnicza zaczęła się w dzieciństwie od komiksów, do tej pory jest ich gorącym zwolennikiem. Poza literaturą dziecięcą, zajmuje się też pisaniem scenariuszy do słuchowisk dla dzieci oraz programów telewizyjnych i seriali, np. "Ciuchcia" czy "Budzik". 
zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej