PL EN

Henryk Worcell

Henryk Worcell drugi od lewej. Fotografia przekazana dzięki uprzejmości Narodowego Archiwum Cyfrowego

Henryk Worcell

Zaklęte rewiry

posłuchaj
Czyta Marcin Wilk, nagranie zrealizowane we współpracy ze Stowarzyszeniem Radiofonia
przeczytaj

- Ja nie mówię o posługaczach – ciągnął Specjalny – mówię o kelnerach takich jak by w „Pacyfiku” albo w „Regaliorze”. Kelner musi być inteligentny, choćby dlatego, że obraca się między lepszymi gośćmi i z konieczności musi się dostosować do ich poziomu umysłowego. Ale w tym właśnie jest tragedia kelnera i tę tragedię Porański bardzo silnie odczuwa. A teraz przypomnę ci, co on mówił w „City”: że warunki, w jakich kelner pracuje, wyrabiają w nim inteligencję. Ciągły ruch, obracanie się między ludźmi wykształconymi, rozmawianie z nimi, sposobność obserwacji psychologicznych, to wszystko zmusza kelnera do myślenia, kształci go. Ale następnie co się dzieje? Otóż kelner mógłby zajść tą drogą bardzo daleko, ale tego właśnie sami goście sobie nie życzą. Ja też mogę coś o tym powiedzieć, bo się nieraz sparzyłem. Spróbuj nie dostosować się do umysłowego poziomu gościa, a zobaczysz jak na tym wyjdziesz. Pokaż mu tylko, że jesteś inteligentniejszy do niego, albo nawet, żeby się musiał zastanawiać nad tym, co mówisz, to jak dwa a dwa cztery, że cię będzie unikał i nie usiądzie na twoim rewirze. Więc z jednej strony czynniki sprzyjające umysłowemu rozwojowi kelnera, a z drugiej podświadoma może wrogość gościa, bo ty go obsługujesz.

- Teraz jest demokratyzm – odezwał się Kamiński.

- Demokratyzm z tym nie ma nic wspólnego. Zresztą demokratyzm zupełny nigdy nie istniał i nie będzie istniał. Idź na przykład do jakiegoś klubu i zobacz, czym tam jest kelner. Sługusem, Janem, jak mówił Porański. Bo goście takiego właśnie potrzebują. A w małych lokalach nie jest tak samo? Tam goście zawsze mają „swojego” kelnera – wołają na niego „Kasperku”, bo najgorszy dziad urzędniczyna, a nawet pośrednik chce mieć takiego człowieka, wobec którego mógłby grać pana, zawołać po imieniu, poklepać, wcisnąć do łapy napiwek, a jak się uchla, poigrać sobie z Kasperkiem, zrobić z niego błazna. Co tu dużo mówić – kelner, choćby w najwytworniejszym lokalu, musi być czymś podlejszym od gościa.

zwiń

Henryk Worcell

(właściwie Tadeusz Kurtyka, 1909-1982) – prezes wrocławskiego Związku Literatów Polskich, pisarz. Autor powieści Zaklęte rewiry i Grzech Antoniego Grudy. W wieku 16 lat pracował jako kelner w krakowskim Grand Hotelu na ulicy Sławkowskiej. W czasie zmiany pasjami pochłaniał powieści. Gdy akurat czytał Tołstoja, dostrzegł go Michał Choromański. Zafascynowany tą niecodzienną postacią, postanowił namówić go do zostania literatem. Okupację spędził jako robotnik w Niemczech, fragmenty wspomnień z tamtego okresu opublikował w Tygodniku Powszechnym. (ms)

 

zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej