PL EN

Honoré Balzac

Fot. Louis-Auguste Bisson, 1842

Honoré Balzac

Wspomnienie o Krakowie

posłuchaj
Czyta Tomasz Pindel, nagranie zrealizowane we współpracy ze Stowarzyszeniem Radiofonia
przeczytaj
Fragment pamiętników Balzaca przytoczony za książką Tadeusza Boya-Żeleńskiego Balzac
Kościół krakowski wart jest, aby jechać do Krakowa; pełen jest kaplic z grobowcami, gdzie nagromadzone bogactwa nie mają nic równego, chyba w Rzymie lub niektórych kościołach belgijskich. Widzi się srebrne rzeźbione trumny, na których bokach wyobrażono bitwy liczące po osiemset figur, ludzi i koni. Istnieją tam w kaplicach brązowe drzwi, na których z obu stron widnieją arabeski zupełnie różne, jak na owych szalach bez podszewki, a cudowne wykonanie świadczy, że w XIV wieku robiono w brązie i miedzi może bieglej niż dzisiaj. W tym kościele są istne skarby, a i tak nie mogłem widzieć tego, co nazywają specjalnie skarbcem, nie stało czasu na uzyskanie specjalnego pozwolenia. Pełno tam zresztą srebrnych posągów, ołtarzy z rzeźbionego srebra, świętych naczyń. Batorowie, Korybutowie, Jagielloni i inne konstelacje polskie są tam.
Fragment pamiętników Balzaca przytoczony za książką Tadeusza Boya-Żeleńskiego Balzac
zwiń

Honoré Balzac

(1799–1850) Ewelina z Rzewuskich, primo voto Wacławowa Hańska, narzeczona, a potem żona Balzaca, jednego z najważniejszych twórców współczesnej powieści europejskiej, mieszkała na Ukrainie, w Wierzchowni. Jadąc do ukochanej, Balzac zatrzymywał się w Krakowie, w zajeździe Pod Białą Różą (dziś kamienica przy ul. Stradom 13 – nie należy mylić tego miejsca z Hotelem Pod Różą, wbrew tablicy pamiątkowej umieszczonej na elewacji od strony ul. Floriańskiej). Mimo że nazwał Kraków „trupem stolicy”, duże wrażenie zrobiła na nim katedra wawelska. W zajeździe przy ul. Stradom spędził z niedawno poślubioną małżonką noc z 4 na 5 maja 1850 roku. (ezp)
zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej