PL EN

Jan Długosz

Ilustracja pochodzi ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Narodowej w serwisie Polona

Jan Długosz

Roczniki albo Kroniki sławnego Królestwa Polskiego

posłuchaj
Czyta Marcin Wilk, nagranie zrealizowane we współpracy ze Stowarzyszeniem Radiofonia
przeczytaj
Przekład z łaciny: Karol Mecherzyński
Zaraz nazajutrz, wszczął się pożar w domu Tomasza płatnerza, naówczas rajcy krakowskiego, obok kościoła św. Piotra; a gdy zrazu przy słabej niedbałej obronie nie pospieszono go ugasić (albowiem wszyscy prawie rzemieślnicy poszli byli strzelać do kurka, inni zaś dla przypatrywania się powybiegali w miejsce zwykłe za miasto) ogień począł się szerzyć gwałtownie, a wiatr, który w tej samej godzinie zawiał silnie od północy, pędził i roznosił szybko płomienie na wszystkie strony. Do tego, gdy w niektórych domach płonących pozajmowały się prochy, pożar z taką wybuchnął gwałtownością, że on żar straszliwy nikomu nie dozwalał przystępu. Zaniechano przeto obrony, a wszyscy krzątali się jedynie około swoich dobytków, aby je ratować i unosić w miejsca bezpieczne. Zgorzało przeszło sto domów na ulicach Grodzkiej i Kanoniczej, przytem cztery kościoły, św. Piotra, Andrzeja, Marcina i Marii Magdaleny, tudzież wspaniałe Kolegium Prawnicze. Dwa tylko domy kanonicze, jeden mistrza Mikołaja Spiciner, kantora, a drugi Jana Długosza kanonika krakowskiego, z trudnością ocalały. Zajmował się pożar już i w zamku krakowskim, niósł nań bowiem wiatr w tę stronę gorejące węgle, ale przy usilnej obronie przecież go ugaszono. Zginęło w tym pożarze wiele ludzi obojej płci, którzy albo rzeczy swoje z ognia wyrywali, albo się z niemi po piwnicach chowali. Smutny widok, któryby nieprzyjaciół samych poruszył! Wielu wierzyło pobożnie, że pożar tak srogi był karą niebios za nadane Żydom z obrazą Boga przywileje. Jakoż Żydzi krakowscy mieli kosztowniejsze swoje składy u Tomasza, z którego domu najpierw ogień wybuchnął. Obydwa wypadki ludzie mądrzy poczytali za wróżby rokujące Kościołowi i jego kapłanom przyszłe nieszczęścia i prześladowania, jakich po śmierci Tomasza Strzempińskiego, wybranego na biskupstwo krakowskie, doznali prałaci i kanonicy krakowscy.
Przekład z łaciny: Karol Mecherzyński
zwiń

Jan Długosz

(1415–1480) jest najważniejszym polskim średniowiecznym historykiem. Przez całe życie był związany z Krakowem. Studiował w Akademii Krakowskiej, potem został sekretarzem biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego i kanonikiem katedry wawelskiej. Jego dom znajduje się do dziś pod Wawelem u wylotu ulicy Kanoniczej. Dom ten został splądrowany przez rycerzy króla Kazimierza Jagiellończyka, kiedy Długosz popadł w konflikt z władcą. W tym domu Długosz ratował uciekającego przed tłumem mieszczan krakowskich syna kasztelana Jędrzeja Tęczyńskiego. Tutaj też pisał on swoje utwory. Najważniejszym są Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ukończone w 1480 roku. Ta znakomicie napisana po łacinie historia Polski opowiada o wielu wydarzeniach, które miały miejsce w Krakowie i których świadkiem był kronikarz. (jn)

zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej