PL EN

Jan Polkowski

Fot. Mateusz Adamczyk

Jan Polkowski

Ślady krwi

posłuchaj
Czyta Piotr Czarnota, nagranie zrealizowane we współpracy ze Stowarzyszeniem Radiofonia.
przeczytaj
Tekst udostępniony dzięki uprzejmości Wydawnictwa M

W Krakowie wszystko było znajomo staronowe. Przy wyjściu z podziemia cuchnęło moczem. Kakofoniczna kompozycja dziewiętnastowiecznego pustawego budynku dworcowego, zgrabnego pałacyku Stadnickich, rozpadających się peronów i tandetnej architektury nowej galerii handlowej niszczyła luksus przestrzeni placu Kolejowego.


Henryk ciągnął Plantami małą walizeczkę. Miał przed sobą pierzeję ulicy Szpitalnej, fragment murów obronnych i majaczącą bryłę Barbakanu. Po lewej jaśniał galicyjsko-elegancki piaskowy gmach Teatru Słowackiego. Pamiętajcie, królowie patrzą na was. Czujecie ich oddech na plecach? Tak zakończył pierwsze zajęcia na polonistyce młody doktor w drucianych okularach. Wyglądał jak  John Lennon. Henryk pamiętał zdziwione spojrzenia rówieśników, uśmiechy dziewcząt. Te dwa zdania wystarczyły, żeby adiunkt zaczął uchodzić za rąbniętego dziwaka. Nie pamiętał, biedaczyna, że oryginalność polega przede wszystkim na naśladownictwie i sporych nakładach finansowych. W oryginalność trzeba inwestować, najlepiej w dolarach. Henryk wtedy ironizował, ale memento adiunkta zostało w nim do dziś.
Czy ma siłę spojrzeć królom w oczy? A niekoronowanym? I czyje spojrzenie mógłby wytrzymać?

Tekst udostępniony dzięki uprzejmości Wydawnictwa M
zwiń

Jan Polkowski

(ur. 1953) poeta, dziennikarz.

Choć nie urodził się w Krakowie, to już liceum kończył właśnie tutaj, a potem studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 1978 r. publikował w „Zapisie”, był założycielem podziemnego „Sygnału” i redaktorem naczelnym „Arki”. W stanie wojennym internowano go za działalność opozycyjną. W 1983 r. dostał Nagrodę Kościelskich. W tym czasie opublikował kilka tomów poetyckich, m.in. To nie jest poezja (1980), Oddychaj głęboko (1981) i Drzewa (1987).

Po 1989 r. zaangażował się w działalność urzędów państwowych (był m.in. rzecznikiem prasowym rządu Jana Olszewskiego oraz doradcą Komitetu Integracji Europejskiej) oraz przedsiębiorstw medialnych i na blisko 20 lat zamilknął jako poeta. Dopiero w 2008 r. wydał Elegie z Tymowskich Gór. Jego ostatni opublikowany zbiór to Głosy (2012).

W 1989 r. Marcin Świetlicki opublikował wiersz Dla Jana Polkowskiego, który przez krytyków był odczytywany jako literacki gest zerwania przez pokolenie „Brulionu” z tradycją poezji patriotycznej i politycznie zaangażowanej. (mj)

zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej