PL EN

Jarosław Iwaszkiewicz

Jarosław Iwaszkiewicz

Dzienniki

przeczytaj

Jarosław Iwaszkiewicz, „Dzienniki”

19 sierpnia 1955

Przedwczoraj dekorowałem pisarzy odznaczonych na 22 lipca. Byłem jedyny wzruszony i przejęty tą uroczystością. Dzisiaj w "Nowej Kulturze" ohydny poemat Ważyka. Jestem oburzony na człowieka, który brał taki udział w "budowie socjalizmu" i realizmu socjalistycznego w literaturze – a potem pisze takie okrutne rzeczy. Bardzo zresztą jednostronne. Wtedy kiedy go odsunięto od żłoba. Trochę mi jest wstyd. Ale najdziwniejsze jest to, że nagle znalazłem się na lewym flanku. Ja pozycji nie zmieniam – to oni wszyscy przeszli. Młodzi drwili z orderów. "Na ciuchach już można je kupić!" – powiedział Ścibor-Rylski. Nawet nie odpowiedzieli na moją alokucję. A teraz ten Ważyk – i ja z moim Listem do Bieruta i Felkiem Okoniem nagle się okazuję ten naiwniaczek, który wierzył w to wszystko. Najgorsze jest to, że jeszcze w to wierzę. Tak nie jest, jak to pisze Ważyk. To znaczy oczywiście tak jest, ale obok tego jest jeszcze bardzo wiele innych rzeczy. Ja już mam taką naturę, że nie mogę widzieć samego negatywu. Widzę znowu pozytyw – i za sanacji, i za okupacji (bohaterstwo AK), i teraz. Ja wiem, ja znam wieś i miasto. Wiem, co to jest Nowa Huta i co to są hotele robotnicze i wiem, że konduktorkę autobusu między Nową Hutą a Krakowem zgwałciło siedemnastu robotników (Zygmunt [Mycielski] powiedział Sokorskiemu: jak będzie gwałciło dwóch, to będziemy mogli wtedy mówić o upowszechnieniu kultury) – ale jednocześnie widzę dużo, dużo innych rzeczy. Dzisiaj mi Grydz przysłał wycinek "Timesa" z podziwem piszący o czytelnictwie w Polsce. A Warszawa? A konkurs Chopinowski? A festiwal? Dekoracja miasta... To obchodzi wszystkich, nawet chuliganów. Ręczę, że z chuliganów łatwo mogą wyrosnąć bohaterowie. Ja wierzę w mój naród – może to złudzenie, idealizm, naiwniactwo. Ale wolę być naiwniakiem niż cynikiem jak Ważyk. (I Sokorski – niestety!).

Jarosław Iwaszkiewicz, „Dzienniki”

zwiń

Jarosław Iwaszkiewicz

(1894-1980) – polski prozaik, poeta, eseista, tłumacz i librecista, współtwórca grupy poetyckiej Skamander, współpracownik „Wiadomości Literackich”, w latach 1955-1980 redaktor naczelny miesięcznika literackiego „Twórczość”, w latach 1959-1980 prezes Związku Literatów Polskich; dyplomata, w latach 1952-1980 bezpartyjny poseł na Sejm PRL, przewodniczący Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju. Od 1958 roku był także członkiem prezydium Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu. Od 1928 zamieszkał wraz z żoną, Anną w Podkowie Leśnej w posiadłości Stawisko. Ich willa przez cały okres okupacji, a zwłaszcza po upadku powstania warszawskiego, była schronieniem dla wielu Polaków i Żydów zagrożonych aresztowaniem. Debiutował w 1915 roku wierszem Lilith w kijowskim piśmie „Pióro”. Debiut książkowy to Oktostychy w 1919 roku. Do jego najważniejszych utworów zalicza się: Brzezinę, Panny z Wilka, Czerwone tarcze, Lato w Nohant, Matkę Joannę od Aniołów oraz Sławę i chwałę. Jarosław Iwaszkiewicz był biseksualistą. Motywy homoseksualne pojawiały się zarówno w jego poezji, jak i prozie, a także w Dziennikach.

zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej