PL EN

Jerzy Turowicz

Zdjęcie z archiwum Jerzego Turowicza

Jerzy Turowicz

Z okazji piętnastolecia Piwnicy pod Baranami - Tygodnik Powszechny

posłuchaj
Czyta Piotr Mucharski, nagranie zrealizowane we współpracy ze Stowarzyszeniem Radiofonia
przeczytaj
Tygodnik Powszechny, nr 26/1971

Takiego kabaretu nie ma i nie było nigdzie indziej. Piwnica powstała z przypadkowej zabawy gromady młodzieży artystycznej, trochę cygańskiej, 15 lat minęło, a oni ciągle są młodzi i trudno sobie wyobrazić, by młodymi być przestali. Styl Piwnicy to bałagan w permanencji, improwizacja i spontaniczność. Piwniczanie bawią publiczność bawiąc się sami, śmieją się z siebie, śmieją się z publiczności, zrywają wszelkie bariery między podium a widownią. Nie stronią od szmiry, od jelenia na rykowisku, nie boją się sentymentalizmu. A zarazem to kabaret poetycki, artystyczny, wyrafinowany, niełatwy. Kabaret na pozór apolityczny, a przecież iskrzący się co chwila politycznymi aluzjami. Programy Piwnicy są tworzone, realizowane, wykonywane zespołowo. A przecież z tego zespołu zrodziły się wielkie talenta, realizujące się i poza Piwnicą. Na pierwszym planie Ewa Demarczyk. Zdaniem wielu (łącznie z piszącym te słowa) największa dziś polska pieśniarka, o niezrównanej barwie i emisji głosu, o ogromnej sile ekspresji Krysia Zachwatowicz-Obłońska (proszę wybaczyć poufałość – ale Krystyna nie pasuje) – jakżeż opisać ten wdzięk i siłę komizmu zarazem zamkniętą w drobnej postaci, a przecież to także jeden z najlepszych polskich scenografów, znany z wielu scen nie tylko polskich. Krzysztof Litwin przekazujący najśmieszniejsze teksty ze śmiertelnie poważną, więcej – melancholijnie smutną twarzą, znamy go z wielu – choć niedostatecznie wielu – filmów polskich. Trzeba by tu wymienić wszystkich: monologi Wiesława Dymnego, rosyjskie romanse Mietka Święcickiego, krzywdzę nie wymienionych, ale może wybaczą. Wspomnijmy jeszcze tylko trzech świetnych kompozytorów: Koniecznego, Radwana i Zaryckiego. Piotrowi Skrzyneckiemu należałoby się jakaś odznaka »zasłużonego działacza kultury« czy też nagroda miasta Krakowa. Tylko że – prawdę mówiąc – do niczego mu to niepotrzebne. Zupełnie mu wystarczy słomkowa panama czy też stary, pomięty cylinder oraz dzwonek, którym – oby jak najdłużej – zwoływał do Piwnicy wielbicieli i entuzjastów

 

Tygodnik Powszechny, nr 26/1971
zwiń

Jerzy Turowicz

(1912-1999) – dziennikarz i publicysta. W 1945 był jednym z współtwórców Tygodnika Powszechnego. Od złożenia pisma, aż do swojej śmierci pełnił funkcję redaktora naczelnego. W 1953 roku odmówił publikacji nekrologu Stalina, za co razem z całą redakcją został usunięty na 3 lata. Po dojściu do władzy Władysława Gomułki wrócił na swoje stanowisko. Był aktywnie działającym opozycjonistą – w 1963 podpisał „List 34”, który był formą sprzeciwu wobec wszechobecnej cenzury. W latach 80tych Tygodnik stał się nieoficjalnym organem opozycji. Był członkiem kapituły orderu Orła Białego. Wydawnictwo Znak, którego był prezesem w latach 1960-1990, wydało w 1999, już po śmierci autora, zbiór jego artykułów w tomie Bilet do raju. (ms)
zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej