PL EN

Miljenko Jergović

fot. Ivan Posavec

Miljenko Jergović

Sen na Kazimierzu

posłuchaj

Czyta: Katarzyna Gorgoń-Bozik

przeczytaj

Miljenko Jergović, „Sen na Kazimierzu”

Hotel Karmel. Pokoik wąski niby klasztorna cela.

Kładę się późno, w południe i wieczorem zwiedzałem pustą żydowską dzielnicę Kazimierz. Kiedyś było to osobne miasteczko, oddzielone Wisłą od Krakowa. Gdy ludzka wiedza i moc wystarczająco się rozwinęły, rzeka została przesunięta. Zmieniła bieg, a miasto stało się jednym.

Zgonili ich i popędzili znowu na drugi brzeg rzeki. Tam zbudowano getto.

Potem pociągami, dobrymi polskimi kolejami, zawieźli ich do Oświęcimia.

Kazimierz po wojnie latami był pusty. Pozostawiony taki, jaki był tego dnia, kiedy ludzi wywieziono.

Potem partia w podupadłych i zrujnowanych żydowskich domach osiedliła bezdomnych, ludzi z dna, lumpenproletariat.

Przez kilka pokoleń dzieci nie zapuszczały się do tej dzielnicy, bo wszędzie czyhało tam niebezpieczeństwo, zemsta zdeklasowanych.

Kiedy upadł komunizm, biedota zniknęła, a Kazimierz został odnowiony, taki jaki był przed wojną, i włączony do oferty turystycznej.

Jest koniec października i turystów nie ma. Obchodzę kilka razy zupełnie pusty sztetl. Synagoga, jesziwa, miejsce, gdzie był targ, ulice Józefa, Kupa, Szeroka, Izaaka…

Potem wracam do hotelu, kładę się i od razu zasypiam.

Obracając się w wąskim łóżku, przypadkowo uderzam w wyłącznik i światło się zapala.

Rozglądam się dokoła i nie wiem, kim jestem i dlaczego jestem tutaj.

Trwa to krótko. Kilka chwil albo tylko ułamek chwili. Tego nie mogę wiedzieć.

Myślę, że światło zapalili ci, którzy po mnie przyszli. Ale jestem całkiem spokojny. To dalszy ciąg jakiegoś snu, którego już nie pamiętam.

I wiem, co się stanie i jakie to uczucie.

Potem oprzytomniałem.

I przestraszyłem się swojego spokoju.



Fragment pochodzi ze zbioru esejów Muszkat, cytryna i kurkuma.

 
Tekst został udostępniony dzięki życzliwości Wydawnictwa MCK.

Miljenko Jergović, „Sen na Kazimierzu”

zwiń

Miljenko Jergović

Miljenko Jergović (1966) – urodzony w Sarajewie, obecnie mieszka w Zagrzebiu, bośniacki prozaik, poeta i eseista chorwackiego pochodzenia. Jest absolwentem filozofii i socjologii Uniwersytetu Sarajewskiego. Debiutował w 1994 roku zbiorem opowiadań (nieprzetłumaczonym na polski) Sarajevski Marlboro, w którym opowiada o życiu w wojennej Bośni. Jeden z najważniejszych i najczęściej tłumaczonych na obce języki pisarzy byłej Jugosławii. W swojej prozie często powraca do problemu trudnej bałkańskiej tożsamości, a także wojny i pamięci o niej. Wiele jego książek zostało przetłumaczonych na język polski, m.in.: Ruta Tannenbaum (2007), Srda śpiewa o zmierzchu w Zielone Świątki (2011), za którą otrzymał Nagrodę Angelus, Wołga, Wołga (2014), Wilmowski (2016), Psy nad jeziorem (2017), a także zbiór opowiadań Drugi pocałunek Gity Danon (2016). W 2017 r. ukazał się zbiór felietonów Muszkat, cytryna i kurkuma. Spojrzenie z Zagrzebia. W roku 2007 r. otrzymał najważniejsze literackie wyróżnienie Bałkan – Nagrodę im. Mešy Selimovicia.

zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej