PL EN

Miriam Akavia

Miriam Akavia

Cena

posłuchaj
przeczytaj
Fragment wywiadu udostępniony dzięki uprzejmości Stanisława Obirka.

Polska to kraj, w którym się urodziłam; i ja, i bohaterzy moich opowiadań. Gdy byłam tam wiosną, po latach nieobecności, Oni wyszli do mnie z opuszczonych podwórek, z domów, w których mieszkają teraz inni ludzie… Zeszli ku mnie po znanych mi schodach, a kiedy szłam ulicami, patrzyli na mnie przez okna pustych mieszkań i domów. W parkach i na Plantach widziałam Ich spacerujących w cieniu kasztanów lub na zalanych słońcem ławkach. Ich dzieci — a ja między nimi — bawią się w cieniu krzaków bzu… Spotkanie z Nimi było bolesne, bo moja tęsknota do Nich nie minęła jeszcze. Chciałam podać Im rękę, dotknąć Ich twarzy, lecz nie mogłam… Bo Oni byli — i nie było Ich, bo Ich nie ma.

Ciężkie były wizyty na żydowskich cmentarzach. Tutaj wstali ku mnie nie tylko moi bliscy, ale cały naród. Z otchłani, z zasypanych, zarośniętych dziką zielenią grobów, wyciągali ku mnie

ramiona. Korzenie rozrastają się dziko, opętują nagrobki. Wykrzywione kamienie pochylają się, zapadają. Hebrajskie litery, nie znane Synom Polski — wyryte na tych nagrobkach; słowa miłości i uznania, dziękczynne słowa, hołdy, ból rozstania, tęsknota do Jeruzalem…

Nigdy Was nie zapomnę. Pozostaniecie na zawsze na kartkach moich książek. Szukałam drogi, jak ocalić Was z anonimowej masy, uratować od zapomnienia. Aż znalazłam: z zakamarków pamięci wydobywam stare, zatarte obrazy, wkładam je w nowe ramy i ożywiam nowymi kolorami. Tak będą mogły lepiej przetrwać. W podobny sposób chciałabym pisać i o tych, co przeżyli. Chciałabym zasygnalizować, że żądza zemsty dawno już wygasła, że nie zemsty szukamy, lecz zrozumienia, nie wojny, lecz pokoju…

Przed wojną bardzo kochałam Kraków, wciąż przemierzałam go wzdłuż i wszerz, wciąż chodziłam do wszystkich moich kuzynek, do cioci... Po wojnie mój Kraków już nie istniał, ale we mnie żył on nadal, żył intensywnie przez te wszystkie lata milczenia. To była moja wewnętrzna sprawa, moje wewnętrzne życie. A na zewnątrz było całkiem coś innego; codzienne życie, ciężka praca, walka o przynależność, o egzystencję.

(Z tomu opowiadań Cena, 1992)

Fragment wywiadu udostępniony dzięki uprzejmości Stanisława Obirka.
zwiń

Miriam Akavia

W tym domu urodziła się Miriam Akavia, z domu Weinfeld, (20 XI 1927, Kraków – 16 I 2015, Tel Awiw), izraelsko-krakowska pisarka, tłumaczka, była przewodnicząca Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Izraelskiej i Towarzystwa im. Janusza Korczaka. Spędziła dzieciństwo w Krakowie, gdzie uczęszczała do Hebrajskiego Gimnazjum. Doświadczyła wojennego piekła: ukrywała się we Lwowie na „aryjskich papierach,” a potem wróciła do krakowskiego getta, by być z ojcem. Przeszła przez obozy w Płaszowie, Auschwitz i Bergen-Belsen, straciła wszystkich z wyjątkiem siostry. Po wojnie Czerwony Krzyż zabrał ją do Szwecji, skąd w 1946 r. wyemigrowała do Izraela. Studiowała w Tel Avivie, a pisać zaczęła dopiero po 30 latach, kiedy to „narodziła się po raz trzeci.” Napisała kilkanaście książek, przetłumaczonych na wiele języków, m.in. Moja winnica, Jesień młodości, Cena, Urojenia, Koniec dzieciństwa i Moje powroty. Otrzymała m.in. Nagrodę Yad Vashem oraz Order Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej. Do końca życia blisko związana z Krakowem.

zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej