PL EN

Paweł Majka

Paweł Majka

Dzielnica obiecana

przeczytaj

Paweł Majka, „Dzielnica obiecana”, fragment

*

Z pewnością ruiny. Choć szerokie ulice Nowej Huty zgodnie z przeznaczeniem rozprowadziły energię po wybuchu na boki, nie udało się uratować wszystkich budynków. Oczywiście do centrum Nowej Huty fala uderzeniowa dotarła już rozproszona.

W pobliżu epicentrum spalone zostało absolutnie wszystko, co tylko mogło się zapalić, w zasięgu fali ciepła nie pozostało nic zdolnego do życia. Nikt nie wyruszał w stronę wielkiego krateru wybitego daleko za Kombinatem. Ci, którzy kontaktowali się z wysłannikami Kombinatu, opowiadali, że wiele kilometrów za nim rozciąga się radioaktywna pustynia, na której żyją wyłącznie zmutowane robaki oraz jakieś tajemnicze istoty przypominające kolosy z kamienia – ciężkie i powolne, całymi tygodniami potrafiące trwać bez ruchu.

Podobno na pograniczu pustyni rodziły się czasem burze, sprawiające wrażenie obdarzonych inteligencją, i tylko one zdolne były wyrywać owe kolosy z letargu. Przebudzone giganty toczyły wówczas między sobą bitwy, od których drżała ziemia, a powietrzem wstrząsały eksplozje wywoływane przez ładunki zimnego, błękitnego światła.

*

Widok miasta oszałamiał, ale nie bardziej niż widok nieba. Łatwo było mówić tym, którzy je widzieli, że niebo jest nieskończonym błękitem albo nieskończoną ciemnością, wśród której błyszczą tysiące gwiazd. Słuchać też było tego łatwo, ale tylko do chwili, gdy człowiek próbował sobie wyobrazić, o co mogło chodzić z tą całą nieskończonością – czy to błękitną, czy ciemną.

Z nieskończoną ciemnością jeszcze można było sobie poradzić. Wystarczyło wybrać się samemu do któregoś z korytarzy szperackich i zgasić latarnię. Natychmiast wokół robiło się tak ciemno, że nie widać było absolutnie niczego. Wtedy zdawało się człowiekowi, że ze wszystkich stron napierają na niego ściany albo wręcz przeciwnie – dookoła nie ma już ścian, tylko ciągnąca się we wszystkie strony nieskończona ciemność. I choć Marcin nijak nie potrafił sobie wyobrazić, co to oznacza, że owa nieskończoność zaczyna się gdzieś bardzo wysoko, by ciągnąć się jeszcze wyżej, czasem podejmował takie eksperymenty. Siedział w ciemności i wyobrażał sobie, że tak właśnie wygląda niebo nocą.

Lubił te chwile. Zapalał lampę dopiero wtedy, gdy zaczynało mu się wydawać, że słyszy napływające skądś szepty, jakby to sama ciemność próbowała z nim rozmawiać. Wtedy jak najszybciej uciekał do oświetlonych części korytarzy.

Ale jak wyobrazić sobie nieskończoną, przykrywającą cały świat kopułę błękitu?

– A więc to jest niebo – szepnął, wpatrując się w wiszącą wysoko kurtynę, wyżej, niż kiedykolwiek byłby w stanie sięgnąć, ponad murami wielkich, ciężkich domów, z których każdy zdolny byłby pomieścić chyba więcej ludzi niż połowa schronów. Niebo okazało się plątaniną postrzępionych szarości.

W niektórych miejscach ciemnosine, w innych, zwłaszcza na brzegach, kłęby nieba jaśniały bielą. Nie znosiły stałości. Ilekroć wydawało mu się, że dostrzega w którymś z nich jakiś przywodzący znajome skojarzenia kształt, on zaczynał się odkształcać, a przy tym przesuwać. Zresztą całe niebo sunęło powoli, majestatycznie, lecz nieuchronnie, ku jakiemuś odległemu, znanemu tylko sobie celowi.

Paweł Majka, „Dzielnica obiecana”, fragment

zwiń

Paweł Majka

(ur. w 1972 r.) – polski pisarz specjalizujący się w fantastyce, dziennikarz. Debiutował w „Świecie Młodych” w 1987 roku, kolejne opowiadanie opublikował blisko dwadzieścia lat później, w 2006 roku, w antologii „Tempus Fugit” (Fabryka Słów). Kolejne opowiadania i teksty publikował w czasopismach: „Nowa Fantastyka”, „Science Fiction, Fantasy i Horror”, „Fantasy & Science Fiction”, „Czas Fantastyki”; antologiach: „Kanon Barbarzyńców”, „Nie pytaj o Polskę”, „Nowe Idzie”, „Science Fiction”, oraz „Rok po końcu świata”, a także w internetowych magazynach: „Fahrenheit”, „Esensja” i „Creatio Fantastica”. Jest stałym współpracownikiem portalu gikz.pl. W 2014 roku debiutował powieścią Pokój światów w Wydawnictwie Genius Creations. Jest autorem pierwszej polskiej powieści umieszczonej w uniwersum Metro 2033 Dmitrija Głuchowskiego – Dzielnicy obiecanej. Jej głównymi bohaterami są Marcin i Ewa - przyszywane rodzeństwo, wychowane przez trupę aktorów, którzy swoją sztuką bawią mieszkańców Federacji Schronów – państewka powstałego z połączenia umieszczonych pod Nową Hutą bunkrów atomowych.
zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej