PL EN

Raphael “Felek” Scharf

Raphael “Felek” Scharf

przeczytaj

By o Krakowie dumać na londyńskim bruku, wystarczy drobny bodziec – jakieś słowo dawno nie słyszane, czyjeś imię, strzępek melodii, smak biszkopta domowego wypieku – niczym u Prousta. (…) Dla mnie Polska owych czasów to wyłącznie Kraków. Nie tylko, że nie byłem w „Kutnie lub Sieradzu,” ale nie byłem w Warszawie, bo po co? Na wakacjach niedaleko, w Zakopanem, Zawoi czy Rabce – powrót do Krakowa był radosnym wydarzeniem. Przypuszczam, że mieszkańcy Lwowa, Łodzi czy Warszawy, mieli podobny patriotyzm lokalny, ale trudno mi to sobie wyobrazić. Miało to miasto jakiś swoisty czar, który zapadł w serce, skoro prawdziwi krakowianie, gdziekolwiek człek się na nich natknie (rzadko w samym Krakowie), tak ciepło go wspominają (nawet ci, którzy do reszty kraju nie mają żadnego sentymentu).

(…) Jestem autentycznym, przedwojennym homo cracoviensis i – na dobitkę – Żydem, krakowskim Żydem, który gotów jest na każde zawołanie do tego Krakowa przez góry i lasy przypędzić.   (…)

Więc wracam, „zmęczony burz szaleństwem,” by rzucić okiem na ten krajobraz dzieciństwa i wczesnej młodości, gdzie każdy kamień „słodkim wspomnieniem rani.” Przejść się znowu tymi ulicami, gdzie się nasze losy splatały, gdzie ulica Bożego Ciała krzyżuje się z ulicą Rabina Meiselsa, a św. Sebastiana z Berka Joselewicza; ulicami Estery, Jakuba, Izaaka – gdzie to jeszcze w diasporze były ulice nazwane imionami ze Starego Testamentu? Przejść ulicą Koletek pod boisko „Makkabi,” ulicą Orzeszkowej pod Nowy Dziennik, Miodową pod Tempel, Brzozową pod Żydowskie Gimnazjum? Zatrzymać się pod bóżnicami Poppera, Wysoką, Kupa, Starą, Remuh – pomyślałby ktoś z tej liczby synagog, że żydostwo krakowskie było wyjątkowo bogobojne – owszem, było; ale byli i tacy, którzy – jak pisze Izaak Deutscher, słynny biograf Lenina, Stalina i Trockiego, syn drukarza z Krakowa – w post Sądnego Dnia szli na grób Rabina Isserlesa i jedli kanapkę z szynką — jemu i rodzicom swym na złość.

(Fragmenty z Co mnie i Tobie, Polsko… Eseje bez uprzedzeń, 1996)

zwiń

Raphael “Felek” Scharf

W domu przy ul. Sebastiana 33 mieszkał Rafael „Felek” Scharf (18 VI 1914, Kraków – 16 IX 2003, Londyn) pisarz, eseista, dziennikarz, współzałożyciel Instytutu Studiów Polsko-Żydowskich w Oxfordzie, czasopisma Jewish Quarterly, oraz rocznika studiów polsko-żydowskich, Polin. Określany jako „strażnik żydowskiej i krakowskiej pamięci, ostatni świadek, który pragnie uchować żydowską i krakowską szczególność” (Jan Błoński), Scharf znacząco przyczynił się do rozwoju dialogu między „dwoma najsmutniejszymi narodami,” jak określił Polaków i Żydów w jednym z esejów. Po ukończeniu Hebrajskiego Gimnazjum w Krakowie i Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Scharf pracował jako adwokat i dziennikarz, zanim wyemigrował do Anglii w 1938 r. Do końca życia niezwykle blisko związany z Krakowem. Jego zbiór esejów, Co mnie i Tobie, PolskoEseje bez uprzedzeń (1999), stanowi cenne źródło wiedzy o przedwojennym Krakowie i sprawach polsko-żydowskich.W1993 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej.

zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej