PL EN

Walery Pisarek

fot. Andrzej Banaś

Walery Pisarek

Słowa między ludźmi

posłuchaj

Czyta: Paweł Szczepanik

przeczytaj
Walery Pisarek, „Słowa między ludźmi”

Naukę skutecznego używania języka należy rozpoczynać od nauki milczenia. Kto się nie nauczył milczeć, nie powinien w ogóle zabierać głosu, bo prędzej czy później napyta biedy sobie albo innym. Toniemy w słowach. Mówionych i pisanych. W domu, w pracy, na ulicy atakują nas w różny sposób, w najrozmaitszych postaciach, zewsząd. Rozkoszne gaworzenie dziecka, kłótnie w kolejkach, plotki sąsiedzkie, żale rodzinne, plakatowe hasła, wartkie potoki albo na odmianę leniwo toczące się fale tekstów z radia i telewizji, obwieszczenia, zarządzenia, przemówienia, odczyty, teatr, książki, zebrania, wypełnione drobnymi literkami gazety i czasopisma. Słowa wielkie i małe, szeptane i wykrzykiwane, wzniosłe i pospolite, słowa miłości i nienawiści, nakazu i prośby, skargi i przekleństwa, ale przede wszystkim wysypisko słów zbędnych, które w gruncie rzeczy znaczą tylko: oto JA mówię, mówię, mówię..., oto JA piszę, piszę, piszę...

Ludzi, którzy muszą mówić, bo wytwarzanie potoku tekstów stanowi dla nich potwierdzenie własnej egzystencji, jest na tyle dużo, że zahamowanie nadprodukcji słów w skali ogólnospołecznej wydaje się mało prawdopodobne. Znam osoby, które się nie potrafią powstrzymać przed wystąpieniem na zebraniu, nawet jeśli wpadną na nie przypadkowo na chwilę. Potem się wstydzą własnej gadatliwości, przyrzekają solennie na drugi raz trzymać język za zębami, ale nic z tych obietnic nie wychodzi, bo przy najbliższej okazji znów ulegają wewnętrznemu popędowi. Znam osoby, które nie ograniczają swojej produktywności słownej do zebrań, ale gdziekolwiek się znajdą i kogokolwiek spotkają, nie spoczną, aż doprowadzą słuchacza do całkowitego wyczerpania. Są postrachem każdego towarzystwa, a najbardziej nienawidzą ich ci, którzy sami też chcieliby mówić.

Kto mówi (lub pisze) zbyt dużo, zbyt często albo na zbyt wiele tematów, raczej szkodzi swej reputacji niż ją umacnia. Może to wynikać z różnych przyczyn, obiektywnych lub subiektywnych. Po pierwsze, mówiąc dużo, często i o wszystkim, mówi się z konieczności coraz bardziej powierzchownie (bo nie ma czasu na przemyślenie wypowiadanych sądów), banalnie (bo umysł nie ładowany informacją ma skłonność do powielania sądów obiegowych) i nudnie (bo trudno uniknąć samopowtórzeń, wskutek czego zanim gaduła otworzy usta, już odbiorcy wiedzą, co mogą usłyszeć). Po drugie, zabierając zbyt często głos, narażamy się tym wszystkim, którzy są przekonani, że to z naszej winy do głosu nie zdołali się dopchać albo nam po prostu zazdroszczą.

 

Tekst został udostępniony dzięki życzliwości rodziny Walerego Pisarka.

Walery Pisarek, „Słowa między ludźmi”
zwiń

Walery Pisarek

Prof. Walery Pisarek (1931-2017). Językoznawca, specjalista w zakresie komunikowania masowego i socjolingwistyki. Twórca polskiego medioznawstwa. Najwyższy autorytet dla pokoleń językoznawców i dziennikarzy. Współtwórca i honorowy przewodniczący Rady Języka Polskiego. Inicjator Ustawy o języku polskim, która mówi m.in. o ochronie języka polskiego w życiu publicznym. Współtwórca konkursu  ortograficznego „Ogólnopolskie Dyktando“. Autor słowników ortograficznych. Więzień polityczny w latach 1946-47 i 1951-55. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim, Krzyżem Oficerskim, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Od 1957 roku mieszkał wraz żoną, prof. Krystyną Pisarkową (1932-2010), na osiedlu Słonecznym 2 w Nowej Hucie.
zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej