PL EN

Wit Szostak

Fot. Ela Kot

Wit Szostak

Chochoły

posłuchaj
Czyta Piotr Czarnota, nagranie zrealizowane we współpracy ze Stowarzyszeniem Radiofonia.
przeczytaj

W długim korytarzu bazaru korzennego czujemy woń cynamonu, goździków, gałki muszkatołowej, sprzedawcy zachwalają wystawiony wielkich workach towar. Wielokolorowe proszki, żółć, cegła, odcienie beżu, obok wiszące korale z suszonej ostrej papryki, wyblakłe bukiety mięty i rozmarynu. Odurzeni wychodzimy na zewnątrz, dokładnie na wprost Bazyliki Mariackiej. W drodze do niej trzy sędziwe staruszki dyskutują o czymś zawzięcie, trącając się laskami. Wyglądają, jakby się ścigały, jakby każda chciała jako pierwsza dotrzeć do śnieżnej fasady. Wokół nas pełno straganów, gdzieś z drugiej strony Rynku słyszymy beczenie owiec i pokrzykiwania ludzi.

Wreszcie zanurzamy się w wąwóz ulicy Floriańskiej i prostą drogą idziemy w stronę białej bramy. Zaciskasz mocniej dłoń, ja też nie mogę się doczekać. Już teraz słyszymy cichy szum, a może nam się tylko wydaje, może to tylko gwar rozmów dochodzący od strony Rynku, od którego oddalamy się coraz bardziej. Brama Floriańska rośnie przed nami, unoszony na powietrzu święty gaszący pożary przekrzywia głowę, w końcu schylamy się i przechodzimy pod gotyckimi łukami.

Fale uderzają o kamienne nabrzeże, czuć w powietrzu sól i zapach morza. Wzdłuż miejskich murów i w całej zatoce cumują łodzie i kutry, na pomoście prowadzącym do bastionu rybacy sprzedają świeże ryby i owoce morza. Idziemy wzdłuż wystawionych skrzyń, pryzmy sardynek, sinych krewetek, splątanych ośmiornic i smukłych kalmarów. Po podeście ucieka homar, śmiejąc się pokazujesz go ręką, widzimy rybaka, który przeklinając biegnie za nim. Homar ześlizguje się z desek i niknie wśród ciemnych wodorostów basenu portowego. A my wchodzimy do okrągłego bastionu, wychodząc przez niego na długie molo. Przed nami turkusowe i błękitne wody, na twarzy czujemy chłodny powiew, ponad naszymi głowami kraczą mewy.

Pomiędzy horyzontem a nami, niczym pancerze wielkich żółwi, wynurzają się z wody porośnięte lasami masywy; wypatrujemy przycupniętych w ich zatokach miast krytych ognistą dachówką, liczymy wieże i kopuły, przekazujemy sobie nasze odkrycia. Obejmuję cię mocno, moja Zosiu, a ty opierasz głowę na mojej piersi. Całuję cię w policzek i szepczę prosto do ucha:

– Będziemy żyli na wyspach.

zwiń

Wit Szostak

(ur. 1976) polski pisarz mieszkający w Krakowie.
Debiutował w 1999 r. w czasopiśmie „Nowa Fantastyka”. Jest autorem 8 powieści oraz licznych opowiadań. Był nagradzany m.in. Nagrodą im. Janusza A. Zajdla oraz Nagrodą Literacką im. Jerzego Żuławskiego. Uznanie krytyki przyniosła mu tzw. trylogia krakowska, składająca się z powieści: Chochoły (2010), Dumanowski (2011) i Fuga (2012, nominowana do nagrody NIKE). Na podstawie Dumanowskiego — alternatywnej historii Krakowa, który po 1846 r. zachował status wolnego miasta — Jan Klata zrealizował słuchowisko, które wypełniło na cały dzień audycje Radia Kraków.
Z wykształcenia i zawodu jest filozofem, wykłada na jednej z krakowskich uczelni wyższych. Wit Szostak to pseudonim, którego używa, aby oddzielić swoją działalność literacką od pisarstwa filozoficznego, które podpisywane jest nazwiskiem urzędowym. Jego ostatnia powieść, Sto dni bez słońca, to satyra na środowiska akademickie. (mj)
zobacz na mapie
Mapa
< przejdź do strony głównej